GODZINY ADOPCJI:     WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK: 12 - 16
SOBOTA, NIEDZIELA: 10 - 14
PONIEDZIAŁEK, PIĄTEK: ZAMKNIĘTE DLA ODWIEDZAJĄCYCH
WŁASNE ZWIERZĘ MOŻNA ODEBRAĆ CODZIENNIE 8 - 16

 



« Powrót

Strajp



Numer:344
Numer CHIP:616093900126224
Płeć:pies
Wielkość:duży
Wiek:8
Rasa:mieszaniec / (mix)
Data Przyjęcia:

2015.03.12
Przebywa w:boks za pawilonem 6

Wirtualny opiekun: Monika i Oskar


OPIS:

Strajp (344) jest w schronisku od 12 marca 2015.
Kiedy trafił do schroniska miał około 3 lata.
_________

Wyrok zapadł. Strajpa skazano.

Za co? Za NIEWINNOŚĆ!
Nie wiadomo dlaczego.
Wiadomo tylko, że nikt tego wspaniałego psa w schronisku
nie szukał. Strajp (z ang. stripe – prążek, pasek) niczym
prawdziwy więzień, całe noce i dnie spędza za kratami
swojego boksu. Bez spacerów, pieszczot i zabaw.
Bez swojego człowieka. I w końcu… bez miłości.

Plan dnia?


Pobudka, śniadanie, leżenie w budzie przez wiele godzin,
kolacja, sen.  I tak każdego dnia już od kilku lat.
A przecież nie tak powinno wyglądać życie tego
pięknego, majestatycznego i bardzo mądrego psa.


Gdy w 2015 roku przyjechał do schroniska,
nowa sytuacja w jakiej się znalazł natychmiast
odbiła swoje piętno na jego samopoczuciu i pewności
siebie. Początkowo wycofany, sprawiał wrażenie,
jakby się poddał. Jakby wiedział, że kolejne psie lata,
spędzi w schronisku i nikt nawet nie pomyśli,
by go stąd zabrać. Unikał kontaktu z człowiekiem,
chował się do budy i nie chciał, by ktokolwiek próbował
mu pomóc.


Aż pewnego wiosennego poranka, w boksie Strajpa
pojawiła się ONA. Nie odpuściła. Założyła mu obrożę,
zapięła smycz i wyciągnęła pręguska na spacer.
W jednej chwili jego smutne psie życie nabrało kolorów.
Znów mógł poczuć na swoich łapkach przyjemny chłód
trawy. Znów mógł zobaczyć inny świat – ten, piękny,
za murami schroniska. I w końcu znów ktoś go głaskał,
przytulał i czule do niego mówił. Lęk i wycofanie zniknęły,
niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.


Tylko TEGO człowieka wciąż brak… Czas to zmienić!
Tej odsiadki za kratami nigdy nie powinno być. Nigdy!
Strajp dobrze radzi sobie z chodzeniem na smyczy.
Jest uroczy, spokojny, łasy na pieszczoty i bardzo
zżywa się z człowiekiem.

Nie przepada za towarzystwem innych czworonogów,
a do pełni szczęścia brakuje mu tylko jednego… - Ciebie!

To co? Idziemy na wspólny spacer?

Więcej infromacji o psie chętnie udzieli wolonatriusz:
Paulina tel.697-654-614






GALERIA ZDJĘĆ:



Wizyt: 8555

« Poprzedni                    Następny »