ARCHIWUM:  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 
Apel do polskich schronisk;
ADOPCJA r o z d a w n i c t w o


0

Łódzkie schronisko dla Zwierząt apeluje do wszystkich placówek mających pod opieką zwierzęta o wspólne porozumienie zmierzające do zwiększenie kontroli nad losem schroniskowych psów i kotów wydawanych do adopcji. Sugerujemy również ograniczenie do minimum wydawanie zwierząt osobom spoza terenu na którym znajduje się schronisko. Jest zadziwiające ,że niektóre osoby mając „pod bokiem” schronisko na własnym terenie- wielokrotnie przepełnione do granic możliwości ,nie szukają tam swojego czworonożnego przyjaciela tylko udają się do oddalonego nawet o kilkaset km nieznanego im schroniska i z niego chcą jakieś zwierzątko .Oczywiście, że dopuszczamy nagłe zauroczenie, fascynację


konkretnym zwierzęciem lub nieprzepartą chęć uszczęśliwienia danego psa/kota jednakże w wielu przypadkach rzeczywistość jest bardziej prozaiczna i mroczna a wejście w posiadanie zwierzątka z odległego schroniska gwarantuje pewnego rodzaju


anonimowość a nawet bezkarność ,gdyż jakakolwiek kontrola staje się niemożliwa lub poważnie utrudniona. Mamy wystarczająco dużo argumentów na powyższe natomiast ostatnie wydarzenie upewniło nas o konieczności utworzenia sieci komunikacyjnej pomiędzy schroniskami –co oczywiście organizacyjnie ,czasowo będzie na początku trudne ale z pewnością przyniesie rezultaty dla DOBRA ZWIERZĄT .Schroniska bowiem powstały po to aby rozwiązywać problemy zwierząt a NIE miejscem w którym rozwiązuje się sprawy LUDZI i ich problemy To powinno być wreszcie wyraźnie i wszędzie wyartykułowane .Schroniska nie mogą być zastraszane i szantażowane problemami mieszkaniowymi ,alergiami, wyjazdami zagranicznymi i problemami wewnętrznymi danej rodziny .


Na schronisku łódzkim w dniu dzisiejszym mieszkanka Łodzi Małgorzata D .usiłowała wymóc przyjęcie do placówki psa ,którego KILKA TYGODNI WCZEŚNIEJ „NABYŁA” w warszawskim schronisku .Słowo nabyła jest właściwym słowem gdyż z całą pewnością nie była to” adopcja”, która to czynność ma wymiar prawny i moralny.


Otóż miła pani z przeogromnym tupetem.


1/nie wierzymy ,że warszawskie schronisko wydało pani AGRESYWNEGO PSA.


2/ubolewamy natomiast, że warszawskie schronisko nie dokonało weryfikacji pani jako


kandydatki na opiekuna tego psa.


3/ współczujemy psu ,że do pani trafił .


4/z całą pewnością o całym tym incydencie powiadomimy warszawskie schronisko


5/Mamy nadzieję ,że dotrzyma pani słowa i już nigdy nie weźmie pani żadnego psa


z żadnego schroniska( szkoda tylko tego ,którego kupi pani z hodowli)


A na zakończenie –żadne zwierzę nie jest rzeczą ,którą można bezkarnie wyrzucić na śmietnik a żadne schronisko nie jest śmietnikiem. Problemem schronisk nie są wbrew pozorom bezdomne zwierzęta ,ich nadpopulacja, brak finansów czy zagęszczenie/mała powierzchnia –tylko istoty ludzkie.










« Powrót


Hosting naszej strony zapewnia Ogicom